Sztokholm- pierwsze wrażenia

23:20:00

Sztokholm- port

Choć bardzo późno na takie powitania i czuję się jak Internet Explorer wśród przeglądarek to witam Was bardzo serdecznie w pierwszym tekście w 2017 roku. W ostatnim czasie dużo się pozmieniało i od 2 tygodni jestem już w Szwecji. Dalej jestem zawieszona pomiędzy Polską a Szwecją ze względu na to, że dopinam ostatnie projekty, które pozwolą mi zamknąć semestr w Polsce i uzyskać grant na studia jednak coraz więcej sporą część mojego czasu pochłaniają już badania w Sztokholmie.
 Po dwóch tygodniach powoli przyzwyczajam się do życia w Szwecji. O dziwo całkiem nieźle udało mi się dopasować do życia tutaj, choć spodziewałam się jakieś większej zmiany, do której będę się musiała znacznie dłużej przyzwyczajać jednak jest tutaj całkiem nieźle.  Jest jednak kilka rzeczy, na które zwróciłam uwagę w większym stopniu.


Sztokholm

 Koszty życia

Nie da się ukryć, że wszystko jest tutaj droższe. Najbardziej bolą chyba koszty zakwaterowania- przeskok z 450 zł na 1240 zł za miejsce w akademiku to jednak spora zmiana. Za tą cenę mam tu jednak całkiem przytulną kawalerkę z aneksem kuchennym.  Co do cen żywności faktycznie jest tu znacznie drożej, choć wiele produktów na promocji można dorwać nawet niż w Polsce (ludzie mango za 2,5zł to ja nigdzie w Polsce nie widziałam). 


Najniższym nominałem w Szwecji jest jedna korona, co wcale nie przeszkadza Szwedom mieć dziwnych końcówek cen w sklepach. Przy płatnościach gotówką ceny są zaokrąglane a przy płatności kartą płacisz faktyczną kwotę za zakupy.

Sztokholm

Komunikacja miejska 

Mieszkam dość daleko od centrum Sztokholmu, przez co muszę poświęcić około godziny na dojazd na uczelnię i stację badawcza. Jednak jak na razie jestem zadowolona z komunikacji w mieście. Co ciekawe kupowanie biletów jednorazowych jest tu tak mało popularne, że automaty są dostępne tylko przy stacjach metra. Nie spotkasz tutaj automatów biletowych w autobusach, więc odwiedzając Sztokholm nawet na weekend opłaca się kupić kartę miejska dostępna w wersji na 1,3 lub 7 dni. Oczywiście dostępne są też bilety w wersji 30 lub 90 dniowej. Jedna z rzeczy, która mnie tutaj zaskoczyła, że praktycznie nie da się tutaj jeździć bez biletu. Za każdym razem chcąc dostać się do metra trzeba odbić się na bramce a do autobusu wsiada się tylko pierwszymi drzwiami i również odbijasz swój bilet.

W Sztokholmie zobaczycie też najpiękniejsze stacje metra. Tą z poniższego zdjęcia mijam w drodze na uczelnię. A więcej niesamowitych stacji metra znajdziecie w moim przewodniku po stacjach metra w Sztokholmie.
stacja metra

Uczelnia

Nie spędzam zbyt wiele czasu na uczelni ze względu na to, za mam tylko jedne “normalne” zajęcia które dodatkowo odbywają się raz na 2 tygodnie to mimo wszystko bardzo spodobało mi się to, że uczelnia daje spore możliwości studentom- dzięki kartom dostępu możemy korzystać z sal komputerowych, drukować za darmo materiały na uczelni. 
Modest Vagabond w Sztoklomie


Czas na lunch

Lunch time, czyli przerwa w ciągu dnia na spokojne zjedzenie lunchu i to nie tylko na uczelni. Na moim wydziale i w częściach wspólnych dla studentów znajdziecie wiele kuchenek mikrofalowych, w których można odgrzać sobie lunch. Na stacji badawczej też spotkałam się z przerwą około 12 na zjedzenie czegoś konkretniejszego. Możliwość podgrzania potrwa to dla mnie idealne rozwiązanie, bo nie musze nosić ze sobą kanapek a mogę po prostu przygotować sobie obiad. Jak ja mogłam wcześniej bez tego żyć?

Parlament- Sztokholm

Fika time

Szwedzi kochają kawę, w szczególności w towarzystwie Kanelbullar czyli cynamonowych bułeczek, które są zdecydowanie za dobre. 

sklep z pamiątkami- Sztokholm

Sztokholm

Sztokholm

Sztokholm

Sztokholm

A wy mieliście okazję odwiedzić Sztokholm? Jakie mieliście wrażenia?


 

You Might Also Like

0 komentarze